Rozdział 4
POLOWANIE.NET
Polowanie na Influencerów / Rozdział 5

Podatki, e-booki i loterie

Fakty, nie insynuacje. Zarzut "obejścia VAT" konfrontujemy z ekspertyzą trzech profesorów prawa podatkowego, orzecznictwem TSUE i analizą Crido. Plus liczba, która kończy dyskusję: 14 milionów złotych podatków w jeden rok.

Kiedy w debacie o loteriach promocyjnych organizowanych przez wydawnictwa i influencerów zaczęto podnosić argumenty podatkowe, powtarzał się jeden zarzut: "To obejście przepisów, bo przecież ludzie nie kupowali e-booków, tylko losy, i wszystko powinno być na 23%, a nie 5% VAT".

Tyle tylko, że ta teza nie wytrzymuje konfrontacji z opiniami największych autorytetów - zarówno prawa hazardowego, jak i podatkowego - którzy przeanalizowali tę sprawę i stworzyli merytoryczną ekspertyzę.

Kto jest autorem ekspertyzy? Dlaczego to głos decydujący?

Ekspertyzę podatkową w tej sprawie sporządziło trzech profesorów - postaci z absolutnej czołówki polskiego prawa podatkowego i finansowego. To nie są anonimowi komentatorzy z internetu, lecz naukowcy, których opinie cytuje w orzeczeniach Naczelny Sąd Administracyjny, a ekspertyzy zamawiają Sejm i Ministerstwo Finansów.

prof. dr hab. Bogumił Brzeziński
Uniwersytet Jagielloński
Jeden z najwybitniejszych polskich specjalistów prawa podatkowego i finansowego. Doktor honoris causa, wieloletni kierownik Katedry Prawa Finansowego, autor kilkudziesięciu książek i kilkuset artykułów naukowych. Współtworzył doktrynę prawa podatkowego w Polsce.
dr hab. Krzysztof Lasiński-Sulecki, prof. UMK
Uniwersytet Mikołaja Kopernika
Dyrektor Ośrodka Studiów Fiskalnych, profesor Katedry Prawa Finansów Publicznych. Specjalizuje się w VAT i harmonizacji prawa podatkowego w UE. Ekspert konsultujący projekty legislacyjne, także na szczeblu międzynarodowym.
dr hab. Wojciech Morawski, prof. UMK
Uniwersytet Mikołaja Kopernika
Kierownik Katedry Prawa Finansów Publicznych. Ceniony ekspert prawa podatkowego, autor licznych opracowań i komentarzy do ustaw. Uznawany za autorytet w interpretacji skomplikowanych zagadnień VAT i finansów samorządowych.

Wszyscy trzej to profesorowie uniwersyteccy o wieloletnim dorobku. Ich publikacje cytowane są w najważniejszych komentarzach do ustaw podatkowych oraz w orzecznictwie sądowym, w tym przez Naczelny Sąd Administracyjny. Współpracują z organami administracji publicznej, przygotowują ekspertyzy dla Sejmu i Ministerstwa Finansów, a ich opinie uznawane są za zgodne z najnowszym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE.

Ekspertyza analizuje jedno konkretne pytanie: jaką stawkę VAT należy zastosować, gdy sprzedaż e-booka uprawnia automatycznie do udziału w loterii promocyjnej - loterii organizowanej za zgodą Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, po przedstawieniu regulaminu.

Stan faktyczny

Punkt wyjścia ekspertyzy jest prosty: losu nie można było kupić osobno. Jedyną drogą do udziału w loterii był zakup e-booka.

Ekspertyza, s. 2-3 W myśl Regulaminu do otrzymania losu upoważniało nabycie pojedynczego produktu promocyjnego, przy czym liczba losów otrzymywanych przez nabywców produktów uzależniona była od tego, który e-book został nabyty. (...) Nabycie e-booka poprzez wskazaną w Regulaminie stronę internetową wiązało się z udziałem w loterii promocyjnej...

Świadczenie złożone według TSUE

Sednem analizy jest pojęcie "świadczenia złożonego", wypracowane w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Eksperci streszczają trzy zasady, które z tego orzecznictwa wynikają:

Ekspertyza, s. 8-9 Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości wynika zatem, że: co do zasady każde świadczenie należy na potrzeby VAT traktować jako odrębne; od powyższej zasady można odstąpić, jeśli poszczególne świadczenia są na tyle ściśle ze sobą powiązane, że ich rozgraniczenie byłoby ekonomicznie sztuczne; jeśli podział byłby ekonomicznie sztuczny, należy ustalić, które świadczenie ma charakter dominujący i do całości zastosować regulacje właściwe dla świadczenia dominującego...

Innymi słowy: zasadą jest osobne traktowanie każdego świadczenia, ale gdy dwa elementy są tak ze sobą splecione, że ich rozdzielenie jest "ekonomicznie sztuczne", traktuje się je jako jedną całość - i opodatkowuje według tego, co jest w niej elementem głównym. Ekspertyza opiera tę tezę na trzech kluczowych wyrokach TSUE.

Wyrok TSUE z 2 maja 1996 r., C-231/94 (Faaborg-Gelting Linien) Należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, w jakich dokonywana jest rozpatrywana transakcja, celem określenia (...) czy są to dwa lub więcej niż dwa świadczenia odrębne, czy też jest to jedno świadczenie.
Wyrok TSUE z 25 lutego 1999 r., C-349/96 (Card Protection Plan) Każde świadczenie usługi musi być postrzegane jako odrębne i niezależne i (...) świadczenie, które obejmuje jedną usługę z ekonomicznego punktu widzenia, nie powinno być sztucznie dzielone...
Wyrok TSUE z 18 stycznia 2018 r., C-463/16 (Stadion Amsterdam) ...należy opodatkować według jednej stawki VAT mającej zastosowanie do tego jednego świadczenia, określonej w zależności od głównego elementu, i to nawet gdy można zidentyfikować cenę za każdy element...

Co jest świadczeniem głównym: e-book czy los?

Kluczowe pytanie brzmi: czy konsument kupuje e-booka z "dodatkiem" w postaci losu, czy raczej los jest celem samym w sobie? Eksperci odpowiadają jednoznacznie.

Ekspertyza, s. 16 Sprzedaż e-booka stanowi świadczenie główne, a prawo do udziału w loterii promocyjnej - świadczenie dodatkowe.

Jako argument przytaczają zestawienie cen i motywacji konsumenta. Gdyby los był celem samym w sobie, byłby losem absurdalnie drogim:

Ekspertyza, s. 15 Najtańszy los "kosztuje" bowiem 39 złotych (taka jest cena jednego, taniego e-booka), a najdroższa nagroda - dom w Zakopanem - ma wartość 2.135.000 złotych. (...) trudno byłoby przyjąć, że taką samą kwotę konsument wyda z równą łatwością na sam los. Byłby on bowiem losem po prostu drogim (trzynaście razy droższym od zakładu lotto).

I dalej, wprost o tym, że rozdzielenie tych dwóch elementów byłoby sztuczne:

Ekspertyza, s. 14 W okresach, w których organizowana jest loteria promocyjna, uznanie sprzedaży e-booka oraz prawa do uczestnictwa w loterii za świadczenia odrębne nie byłoby zasadne.

Wniosek: stawka 5% VAT

Wnioski ekspertyzy są jednoznaczne. Skoro całość to jedno świadczenie złożone, a jego elementem głównym jest e-book - to całość opodatkowuje się stawką właściwą dla e-booka.

Ekspertyza, s. 17 W przypadku sprzedaży e-booków w ramach loterii promocyjnej (...) zastosowanie powinna mieć stawka podatku od towarów i usług właściwa dla sprzedaży e-booka.
Ekspertyza, s. 16 ...świadczenie usług w postaci sprzedaży e-booka oraz świadczenie usług w postaci umożliwienia udziału w loterii promocyjnej stanowią jedno świadczenie złożone, którego rozdzielenie byłoby sztuczne. Konsument nie ma możliwości nabycia prawa do udziału we wspomnianej loterii bez nabycia e-booka. Udział w loterii nie został w żaden sposób odrębnie wyceniony.
Fakt · podatkowyCo z tego wynika: 5% VAT, nie 23%

Konkluzja ekspertyzy trzech profesorów jest prosta:

Sprzedaż e-booka wraz z losem do loterii stanowi jedno świadczenie złożone - opodatkowane stawką właściwą dla e-booka, czyli 5% VAT. Prawo do udziału w loterii jest świadczeniem dodatkowym (pomocniczym), które nie może być oddzielnie opodatkowane. Kluczem jest brak możliwości nabycia losu osobno: tylko zakup e-booka daje szansę udziału w loterii, a sam los nie został odrębnie wyceniony.

Model ten jest zgodny z najnowszym orzecznictwem TSUE, które chroni system VAT przed sztucznym dzieleniem transakcji wyłącznie po to, by objąć część świadczenia wyższą stawką.

Co na to doradcy podatkowi Crido?

Ekspertyza profesorów to nie jedyny głos. Kancelaria Crido - jedna z największych firm doradztwa podatkowego w Polsce, obsługująca klientów polskich i międzynarodowych - przeprowadziła własną, niezależną analizę mechanizmu sprzedaży e-booków połączonych z loterią. Analiza powstała na zlecenie youtubera Reziego, a wypowiedź pracownika Crido jest dostępna publicznie w formie wideo.

Wnioski Crido są jednoznaczne: nie doszło do próby omijania prawa podatkowego, nie ma podstaw do zmiany stawki VAT na 23%, e-booki sprzedawane z loterią to towar opodatkowany stawką 5% zgodnie z ustawą o VAT, a los nie był odrębnym przedmiotem sprzedaży i nie generował obrotu opodatkowanego VAT.

Co pokazała praktyka sprzedaży?

Transakcje wyglądały tak, jak nakazuje prawo i zdrowy rozsądek. Klient wybierał e-booka, wpisywał dane, płacił online. W odpowiedzi otrzymywał na e-mail pełnowartościowy produkt cyfrowy. Cała komunikacja na stronie jasno informowała, czym jest e-book, jak wygląda udział w loterii i że los jest gratisowym bonusem (dowodem udziału), a nie osobnym przedmiotem sprzedaży. Nie było "dziury w systemie" - nie istniała opcja nabycia samego losu.

Zarówno według największych autorytetów prawa hazardowego i podatkowego, jak i doradców Crido - nie można mówić o żadnym obejściu prawa.

Była to legalna sprzedaż towarów cyfrowych z bonusem w postaci udziału w loterii, prowadzona pod ścisłą kontrolą państwa i z regularnie odprowadzanym podatkiem.

Kto zarabiał, kto płacił podatki?

Wokół podatków od e-booków z loteriami narosło wiele mitów. W praktyce - zgodnie z opiniami prawnymi i rozliczeniami - cały model współpracy między wydawcą a influencerem był przejrzysty i korzystny dla Skarbu Państwa.

Standard rynku wydawniczego kontra model influencerski

W tradycyjnym świecie książek autor - nawet uznany - otrzymuje zazwyczaj od 7% do 15% wartości sprzedaży. W przypadku współpracy wydawnictwa Influi i podobnych podmiotów z youtuberami udział twórcy był wielokrotnie wyższy: najczęściej od 50 do nawet 75% całego przychodu ze sprzedaży.

Dlaczego aż tyle? Bo rola twórcy wykraczała daleko poza "dostarczenie treści". Twórca dostarczał treść i licencję na jej publikację (był rzeczywistym autorem e-booka), licencjonował prawa do swojego wizerunku (bez tej zgody żaden projekt nie mógłby powstać), promował e-booka filmami, relacjami, postami i spotkaniami z fanami. To dzięki niemu był zasięg i sprzedaż. Bez youtubera nie byłoby produktu, promocji ani sprzedaży.

Rola wydawnictwa

Wydawnictwo realizowało "całą resztę": redakcję, korektę, skład i oprawę graficzną e-booka; stworzenie i utrzymanie sklepu wytrzymującego kilkadziesiąt tysięcy transakcji w kilkadziesiąt minut; pełną obsługę informatyczną, proces zakupowy, obsługę klienta i reklamacji; reklamę zewnętrzną (Facebook Ads, Google, SMS, e-mailing); oraz organizację loterii - z pełnym zgłoszeniem do urzędów, regulaminami, gwarancjami bankowymi (rekordowe gwarancje na ponad 12 milionów złotych), zakupem nagród i transmisjami na żywo. Youtuber nie ponosił żadnego ryzyka finansowego - to wydawnictwo finansowało całą maszynerię i brało na siebie odpowiedzialność prawną i organizacyjną.

Rozliczenia i podatki

Wszystkie relacje były uregulowane umową o świadczenie usług, licencji i promocji. Każdy youtuber, za swoją część udziału, wystawiał fakturę z 23% VAT (jeśli był podatnikiem VAT). Wydawnictwo regularnie rozliczało VAT od każdej sprzedaży (5% lub 23% zależnie od produktu), CIT od dochodu oraz pozostałe zobowiązania: ZUS, PIT-4, podatki od nagród loteryjnych.

Liczba, która kończy dyskusję

Najlepszą odpowiedzią na zarzut "obejścia podatków" jest jedna konkretna liczba. Wydawnictwo Influi za sam 2024 rok odprowadziło do budżetu państwa:

Fakt · ostatecznyInflui: 14 mln zł podatków w jeden rok
14 000 000 zł
podatków odprowadzonych do budżetu państwa w samym 2024 roku

To suma, która zasilała Skarb Państwa każdego miesiąca - nie czekając na rozstrzygnięcie żadnych wątpliwości czy kontroli. Na tę kwotę składały się:

  • VAT od każdej sprzedaży e-booka, koszulki i innych towarów (5% lub 23%)
  • CIT od dochodu spółki
  • Faktury z 23% VAT wystawiane przez współpracujących twórców
  • ZUS, PIT-4 oraz podatki od nagród loteryjnych

W marcu 2025 roku wydawnictwo uzyskało zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach i ZUS - co oznacza, że żaden organ państwa nie miał nawet podstaw do domniemywania, że coś w rozliczeniach jest niezgodne z prawem.

Państwo zarabiało na tym modelu tyle, ile nie zarabia nawet na bestsellerowych autorach największych polskich wydawnictw.

Podsumowanie

Wszystkie argumenty o "obejściu podatków" nie mają pokrycia w faktach ani w przepisach. Był to uczciwy, legalny model współpracy wydawnictwa i twórcy, rozliczany co do grosza. Trzej profesorowie prawa podatkowego, orzecznictwo TSUE i niezależna analiza Crido mówią jednym głosem: e-book z losem to świadczenie złożone, opodatkowane stawką 5% właściwą dla e-booka. Nie ma tu obejścia prawa, błędnego zakatalogowania sprzedaży ani sztucznego zaniżania podatków.

Zanim więc ktoś rzuci kolejny raz oskarżenie o "wyłudzenie podatku" czy "naciąganie na VAT", niech spojrzy na zaświadczenia o niezaleganiu, faktury z 23% VAT od twórców i 14 milionów złotych wpłaconych w ciągu roku przez samo tylko jedno wydawnictwo. Skupmy się teraz na tym, skąd właściwie wzięła się ta afera - bo to historia nie o podatkach, lecz o narracji.

Cytaty pochodzą z ekspertyzy podatkowej autorstwa prof. dr. hab. Bogumiła Brzezińskiego, dr. hab. Krzysztofa Lasińskiego-Suleckiego i dr. hab. Wojciecha Morawskiego (numery stron wg dokumentu) oraz z przywołanych w niej wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE (sygnatury C-231/94, C-349/96, C-463/16). Stanowisko Crido przedstawione na podstawie publicznie dostępnej wypowiedzi przygotowanej na zlecenie twórcy. Dane o rozliczeniach podatkowych za rok 2024 i zaświadczeniu o niezaleganiu podano za treścią książki.