Po widowiskowym zatrzymaniu Kamila L. ps. Budda redakcja iGaming Polska, jako wiodące medium branżowe, postanowiła nie zadowalać się wynikami „internetowych śledztw” i zwróciła się bezpośrednio do Ministerstwa Finansów z pytaniami o legalność tzw. „loterii e-bookowych”.
Stanowisko MF, a komunikaty prokuratury
Odpowiedź - jak pisze redakcja - mimo formalnego i z pozoru neutralnego podejścia, nie wydaje się zbieżna z komunikatami prokuratury. MF wyraźnie wskazuje na samodzielną kompetencję Dyrektora IAS do oceny wniosku o zezwolenie oraz regulaminu loterii.
W ocenie prawników branżowych jest to podejście odpowiadające przepisom UGH i zgodne z ugruntowanym orzecznictwem, zgodnie z którym to IAS jest „gospodarzem postępowania” i przeprowadza wszelkie dowody pozwalające ustalić, jaki jest charakter gry hazardowej, którą wnioskodawca chce zorganizować.
Łagodniejsza kwalifikacja prawna
MF zaznacza, że organizator naruszający warunki zezwolenia podlega odpowiedzialności karnej skarbowej z art. 108 § 1 kks - karze grzywny do 240 stawek dziennych. Sugeruje to, że nawet gdyby uznać, że loterie w jakiś sposób naruszały zezwolenie, odpowiedzialność opierałaby się na znacznie łagodniejszej kwalifikacji prawnej niż ta dominująca w komunikatach prokuratury - bowiem art. 108 kks nie przewiduje za to przestępstwo nawet kary pozbawienia wolności.
Powszechny (nie)legalny hazard
Redakcja zwraca uwagę, że loterie e-bookowe były od lat zjawiskiem masowym i ogólnopolskim. Promowali je m.in. Rezi, OjWojtek, Bungee, Stradale, Adam Kornacki, Łukasz Bok. Z mechanizmu loterii promocyjnych korzystały też największe marki, w tym Empik (w loterii do wygrania był Fiat 500), T-Mobile (wcześniej Era), oraz rozgłośnie radiowe - RMF FM, RMF MAXX, Radio Zet - które udział w losowaniu uzależniały od zakupu tapety, dzwonka na telefon czy pliku mp3.
Wszystkie te loterie organizowane były w całej Polsce, przez różnych renomowanych organizatorów (Nofsza sp. z o.o., Euroloterie sp. z o.o., Fortis i inne), a zezwolenia wydawały Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku. W tych sprawach nie przypominamy sobie masowych aresztowań - pisze redakcja.
Czy to możliwe, że pod nosem państwa polskiego w ostatniej dekadzie wyrosło co najmniej kilka zorganizowanych grup przestępczych, zajmujących się pisaniem kiepskich książek i tworzeniem tanich produktów multimedialnych, zrzeszających różnych prawników, organizatorów i twórców internetowych na terenie całej Polski?
iGaming Polska, 13.11.2024
Pytania redakcji i odpowiedź MF (wersja pierwsza)
Najważniejsze ustalenia z pierwszej odpowiedzi Ministerstwa Finansów:
Czy organizowane loterie promocyjne, na których urządzanie wydane było zezwolenie, mogą zostać uznane za nielegalne?
MF wskazuje na samodzielną kompetencję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej do dokonania oceny merytorycznej wniosku o udzielenie zezwolenia oraz regulaminu loterii pod kątem spełniania przesłanek do wydania zezwolenia. To IAS jest „gospodarzem postępowania”, dokonuje oceny charakteru gry (czy jest loterią promocyjną, fantową, audiotekstową, czy ma cechy loterii pieniężnej) i na tej podstawie udziela lub odmawia zezwolenia.
Co grozi organizatorowi, który naruszył warunki zezwolenia?
MF wskazuje, że stosuje się art. 108 § 1 Kodeksu karnego skarbowego: kto wbrew przepisom ustawy lub warunkom zezwolenia urządza lub prowadzi loterię promocyjną, podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych. Art. 108 kks nie przewiduje za to przestępstwo nawet kary pozbawienia wolności.
Czy organ wydający zezwolenie weryfikuje produkty objęte loterią?
Tak. Dyrektor IAS dokonuje samodzielnej oceny wniosku oraz regulaminu, na podstawie dokumentacji przedłożonej przez wnioskodawcę (art. 39 i 61 ust. 3 UGH). Z oświadczenia dr Beaty Wentury-Dudek wynika, że IAS każdorazowo szczegółowo weryfikowały loterie Kamila L., często zapoznawały się z treścią e-booków i wydawały zezwolenie znając charakter akcji.