Na przystawkę konkrety - "samo mięso". Jeśli szukasz sensacji, plotek i domysłów, to nie ten rozdział. Zacznijmy od twardych faktów i czarno-białej litery prawa. Nie mojej, nie twojej, nie komentatorów z Twittera - od autorytetu, przed którym nawet urzędnicy i sądy uchylają głowy.
W polskim systemie prawnym jednym z najważniejszych źródeł interpretacji przepisów ustawy o grach hazardowych jest komentarz autorstwa Stanisława Radowickiego oraz prof. Marka Wierzbowskiego - uznanych ekspertów w dziedzinie prawa hazardowego i administracyjnego.
Publikacja ta stanowi najpełniejsze dostępne opracowanie ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, z uwzględnieniem najnowszego orzecznictwa sądów administracyjnych, interpretacji organów Krajowej Administracji Skarbowej oraz praktyki rynkowej.
Autorzy - nazwiska, które mają znaczenie
- Stanisław Radowicki - prawnik w kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy, absolwent The Center for American Law Studies (University of Florida Levin College of Law) oraz Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest jednym z niewielu prawników w Polsce wyspecjalizowanych w skomplikowanych regulacjach prawnych rynku gier hazardowych. Współredaktor naukowy i współautor najnowszego komentarza do ustawy o grach hazardowych (Wolters Kluwer, 2019). Ma znaczące doświadczenie w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych, m.in. przed Ministrem Finansów, Prezesem UOKiK oraz Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym. Jako pierwszy i jedyny przedstawiciel Polski zasiada w Komitecie Wykonawczym European Association for the Study of Gambling (EASG). Prowadzi również działalność naukową jako wykładowca i autor kilkudziesięciu publikacji.
- prof. Marek Wierzbowski - profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były prorektor UW, radca prawny i partner prowadzący sprawy kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy; wcześniej partner Weil Gotshal & Manges, a następnie Linklaters. Jeden z najwybitniejszych polskich autorytetów w dziedzinie prawa administracyjnego i regulacyjnego. Reprezentuje przedsiębiorców w postępowaniach przed organami administracji (m.in. URE, UKE, UOKiK, KNF) oraz przed sądami i sądami arbitrażowymi. Przez 22 lata zasiadał w Radzie Giełdy Papierów Wartościowych (jako jej wiceprezes i prezes), przewodniczył Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego i był członkiem Kolegium NIK. Wyróżniony tytułami "Prawnik Trzydziestolecia" (Rzeczpospolita) i "Złotym Paragrafem" (Dziennik Gazeta Prawna) oraz odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego prace i opinie są szeroko cytowane - w ciągu ostatnich czterech lat przywołano je w publikowanych orzeczeniach sądowych ponad 5700 razy.
Komentarz - niezbędnik prawdziwego rozumienia
Ich komentarz do ustawy o grach hazardowych to ponadprzeciętnie rzetelna, dogłębna i aktualna analiza każdego artykułu ustawy - z uwzględnieniem orzecznictwa sądów administracyjnych i wojewódzkich, a nawet Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, interpretacji podatkowych wydawanych przez Ministerstwo Finansów i IAS, stanowisk doktryny, a przede wszystkim - praktycznych dylematów, z jakimi mierzą się organizatorzy loterii, firmy technologiczne, influencerzy, agencje reklamowe czy sklepy internetowe.
Ten komentarz nie pozostawia niedopowiedzeń. Nie ucieka od tematów kontrowersyjnych, jak różnica między loterią a konkursem, kiedy promocja staje się grą losową, jak interpretować pojęcie "udziału odpłatnego" czy w jaki sposób legalnie organizować kampanie sprzedażowe z losowaniem nagród. To kompas dla tych, którzy chcą działać legalnie, a nie błądzić w oparach niepewności.
Znaczenie dla sprawy loterii promocyjnych
To właśnie ci autorzy przygotowali również kompleksową Opinię Prawną, która wnosi istotne rozjaśnienie w sprawie granicy między legalną sprzedażą z elementem losowości a nielegalną grą hazardową. W swojej analizie wyraźnie podkreślają m.in.:
- że loteria promocyjna oparta na zakupie produktu jest dopuszczalna, jeśli spełnia warunki ustawy,
- że przekaz marketingowy nie musi każdorazowo eksponować produktu, o ile istnieje realna możliwość jego zakupu i dostępu do regulaminu,
- oraz że mechanizm przyznawania losów w zamian za zakup produktu (np. e-booka) jest zgodny z prawem, o ile organizator posiada zezwolenie i działa transparentnie.
Opinia tych autorytetów ma ogromne znaczenie, ponieważ nie pochodzi od przedstawicieli marketingu ani kancelarii "obsługujących rynek", ale od naukowców tworzących fundamenty interpretacyjne dla całej branży. Pamiętajmy bowiem, że nawet sąd nie dysponuje ekspercką wiedzą z dziedziny ustawy o grach hazardowych i orzeka m.in. na podstawie opinii merytorycznych biegłych.
A więc: na czym polega ich wykładnia i co znajdziemy w tej opinii? Oto dziesięć fundamentów bezpieczeństwa prawnego.
Obowiązek odnośnie weryfikacji wnioskodawców spoczywa zawsze na podmiocie udzielającym zezwolenie, zgodnie z przepisami prawa materialnego.
To pierwszy i absolutnie podstawowy fundament. Nie na barkach firmy czy organizatora ciąży rozstrzyganie, czy cała akcja promocyjna mieści się w granicach prawa - to urząd, który wydaje zezwolenie, odpowiada za legalność gry. To urzędnik jest stróżem, a nie przedsiębiorca.
Zadaniem organu (...) jest nie tylko zbadanie kwestii formalnych przedłożonego wniosku, ale także ocena istnienia wszystkich elementów planowanego przedsięwzięcia, które świadczą o prawnym charakterze gry jako loterii promocyjnej.
Urzędnik ma obowiązek prześwietlić całą konstrukcję gry: od rodzaju produktu, przez mechanizm losowania i sposób wyłaniania zwycięzców, aż po cały regulamin. Jeżeli ten proces przeprowadzono rzetelnie, decyzja urzędu jest jak żelazna tarcza.
Niedopuszczalne jest natomiast wywodzenie o jakichkolwiek obowiązkach dysponenta zezwolenia odnośnie do konieczności weryfikacji przez niego prawidłowości wydanych decyzji, utwierdzających organ co do legalności rozstrzygnięcia.
Nie musisz być ekspertem od prawa, jeśli dostałeś zgodę urzędu. Jeśli urząd wydał zgodę, błąd jest po stronie urzędnika, a nie twojej.
Dysponent zezwolenia na urządzanie loterii promocyjnej jest nie tylko uprawniony do wykonywania działalności odzwierciedlonej w zezwoleniu, ale też ma prawo oczekiwać od władzy publicznej nieingerowania w sferę objętą zezwoleniem.
Przedsiębiorca działający na podstawie zezwolenia nie musi obawiać się, że państwo "nagle" zmieni zdanie lub zażąda czegoś więcej, niż wynika z decyzji. To podstawa stabilności biznesu.
Udzielenie zezwolenia (...) stanowi swoistą "gwarancję" dla przyszłych uczestników, że gra zorganizowana według zaakceptowanego regulaminu spełnia prawne i formalne wymogi, w szczególności zapewnia uczestnikom możliwość wnoszenia reklamacji i dochodzenia roszczeń.
Zatwierdzony regulamin to nie świstek dla urzędników, ale realny dokument ochronny - zarówno dla uczestników, jak i dla przedsiębiorcy, który działa zgodnie z zatwierdzonymi zasadami.
W przypadku, gdy szkoda powstaje wskutek wydania przez organ decyzji niezgodnej z prawem, odpowiedzialność odszkodowawczą za taki stan rzeczy ponosi Skarb Państwa, nie zaś adresat decyzji.
Nie przedsiębiorca, nie twórca, ale Skarb Państwa ponosi konsekwencje błędu urzędu. To gwarancja, która rozbraja próby zepchnięcia winy na organizatorów loterii.
Ustawodawca nie przewidział żadnych ograniczeń w tym zakresie. Dopuszczalne jest różnicowanie liczby przyznawanych uczestnikowi losów od ilości czy wartości dokonanego wydatku.
Można przyznać dowolną liczbę losów, klient może kupować pakiety, nikt nie musi wyceniać, czy produkt "jest wart" swojej ceny. To klient decyduje, czy chce kupić e-booka, czy koszulkę - nie urząd, nie prokurator.
W przypadku stwierdzenia uchybień, organ (...) może wezwać podmiot do ich usunięcia w wyznaczonym terminie (...), lub też nałożyć może karę pieniężną.
Pierwszy krok: popraw błąd. Dopiero jeśli tego nie zrobisz, urząd ma prawo nałożyć grzywnę. To system oparty na naprawie, nie na "ścinaniu głów".
Kto wbrew przepisom ustawy lub warunkom zezwolenia urządza loterię promocyjną, podlega karze grzywny (...). Ustawodawca nie przewiduje kary pozbawienia wolności za naruszenie przepisów dotyczących loterii promocyjnych.
Zero więzienia. Zero aresztu. Kara pieniężna - i tylko wtedy, gdy zawinisz, co musi zostać udowodnione.
Organ, wydając zezwolenie i zatwierdzając regulamin gry, bierze na siebie odpowiedzialność za legalność przedsięwzięcia. Przedsiębiorca i uczestnik są chronieni tak długo, jak długo stosują się do warunków decyzji. Wszelkie naruszenia winny być rozstrzygane w drodze postępowania administracyjnego, a nie arbitralnych działań represyjnych.
I to jest sedno, które powinno zakończyć medialne histerie i pozwolić na realną ocenę sytuacji.
To urzędnik jest stróżem - a nie ty.
Skoro mamy za sobą te "10 przykazań", możemy bez niedomówień i domysłów przechodzić dalej, przez poszczególne etapy tej książki - która na chwilę obecną jest jedynym merytorycznym stanowiskiem w sprawie, którą żyje cały świat influencerów.